Centrum lupa Gdańsk
Podróż z arkuszem kalkulacyjnym Excel

Podróż z arkuszem kalkulacyjnym Excel Kto z nas nie marzy już o wakacjach? Z pewnością każdy w tę paskudną pogodę już nie raz przenosił się myślami w ciepłe kraje. Jednak zanim przystąpimy do kupowania biletów i bookowania hotelu, przekalkulujmy dokładnie,…

Podróż z arkuszem kalkulacyjnym Excel

Kto z nas nie marzy już o wakacjach? Z pewnością każdy w tę paskudną pogodę już nie raz przenosił się myślami w ciepłe kraje. Jednak zanim przystąpimy do kupowania biletów i bookowania hotelu, przekalkulujmy dokładnie, jakie będą koszty tej przyjemności. Oczywiście, jeśli jedziemy z biurem podróży, zostanie nam już podana cena końcowa, wystarczy jedynie zabrać pieniądze na drobne przyjemności i zakupy, jednak z pewnością wyjdzie taniej (i bardziej ekscytująco), jeśli zaplanujemy cały wyjazd samodzielnie. Niestety, wiele osób boi się dokonywać takich obliczeń na własną rękę, a przecież nie taki diabeł straszny, jak go malują…

Wszystkim podróżnikom, i tym, którzy już z niejednego pieca chleb jedli, i tym, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z turystyką, polecam poświęcenie odrobiny czasu na pracę z Excelem i zrobienie sobie gotowego wzoru kalkulacji, który będziemy potem tylko uzupełniać odpowiednimi danymi, które łatwo zdobyć w Internecie. Co przede wszystkim w takiej kalkulacji musi się znaleźć? Na pewno koszty podróży – jeśli lecimy np. samolotem koszt biletu, bagażu i wszystkie opłaty lotniskowe, może być opcjonalnie koszt ubezpieczenia. Jeśli samochodem – najlepiej średnie zużycie paliwa na kilometr, odległość i koszt ewentualnych przejazdów płatnymi autostradami. W przypadku autokaru lub pociągu wystarczy sam koszt biletów. Dalej – rzecz jasna nocleg ( tu chyba wszystko jest jasne) i wyżywienie – najlepiej z góry określić wysokość dziennej diety i pomnożyć razy ilość osób i dni. Kolejne rzeczy, które także należy doliczyć do poszczególnych kosztów to ceny biletów wstępu i przewodników. Proponuję dla każdej kategorii zrobić osobną tabelkę w Excelu, a na boku gdzieś dodać przelicznik walut (nie zapomnijcie przy dalszych obliczeniach zrobić adresacji bezwzględnej!) i oczywiście osobną tabelkę na różne przyjemności – te przewidziane i te, których nie planowaliśmy, a przecież zawsze się pojawiają. Potem wystarczy wszystko podsumować i voila! Przy okazji następnej podróży wystarczy wpisać nowe dane, a wszystko obliczy się samo. Czyż to nie dziecinnie proste?

Pozostałe artykuły o szkole i edukacji:

About the author